Drodzy Koledzy Wedkarze,
Jestesmy mala grupa wedkarzy z New Jersey/New York. Co roku wyruszamy na jedna a czasami nawet dwie wyprawy w bardziej egzotyczne strefy wedkarskie. W tym roku, w polowie lutego, spedzilismy tydzien w Kolumbii polujac na Peacock Bass, Payara, sumy i inne poludniowo amerkanskie gatunki ryb. Byla to juz druga nasza ekspedycja do Kolumbii i udala sie jeszcze lepiej anizeli pierwsza wycieczka w ubieglym roku. Jak dobry los pozwoli, wybierzemy sie na Dorado do Boliwii we wrzesniu, a w przyszlym roku pewno znowu do Kolumbii. Serdecznie zapraszam na nasze ekspedycje. Chce zaznaczyc, ze nie jestesmy jakas grupa czy agencja zarobkowa. Probujemy zawsze znalezc jak najatrakcyjniejsze miejsca i oczywiscie koszty. Zazwyczaj jedziemy w 6 a gora 8 chlopa. Z przyjemnoscia i bez zobowiazan podzielimy sie z kazdym zainteresowanym kolega wszelkimi informacjami.
Gratuluje zalozenia tego forum i mam nadzieje, ze nasza polonijna brac wedkarska go znajdzie i zacznie sie wpisywac.
Chetnie tez udziele wszelkich informacji o lowiskach w Kanadzie, a szczegolnie w Quebec, Ontario, Labrador i Northwest Territories, bo tam od 1990 roku praktycznie co roku wedkowalem.
Serdecznie wszystkich kolegow pozdrawiam i zycze polamania kija (oczywiscie na rekordowj rybie a nie na tesciowej)
Janusz Bielecki
Colonia, NJ
Strona 1 z 1
Egzotyczne Wyprawy Na Ryby
#2
Napisano 03.10.2011 - 08:42
czesc Janusz...Znasz moze jakies miejscowki niedaleko Toronto tak z 2-3 godziny jazdy. Myslimy sie przeprowadzic z rodzinka do Kanady w niedalekiej przyszlosci i jestem ciekawy czy cos w okolicach Toronto sie dzieje..Dzieki
#3
Napisano 03.11.2011 - 02:12
Witam.
Miejsc na ryby dokola Toronto nie brakuje, ale zeby lepiej sie pobawic trzeba troche dalej pojechac. Jesienia czyli wrzesien i polowa pazdziernika polecam Bay Of Quinte na sandacze, bo sandacz sie wtedy z jeziora Ontario tam grupuje i jest zabawa zdrowa. Bay of Quinte jest jakies 2 moze 2.5 godz od Toronto na wschod przy Kingston. Pozniej jest Algonquin Provincial Park, jakies niecale 3 godziny na polnoc od Toronto, i tez tam mozna dobrze polowic. Jest to cos podobnego jak Boundary Waters w Minnesocie. Ze swojego doswiadczenia ostrzegam, ze wiele jezior w dystansie do 3 godzin od duzego miasta jest przelapanych. Pamietaj, ze gdziekolwiek mozna autem dojechac ludzie tam dojada. Pare lat temu wybralismy sie z kolega na tydzien do Quebec i to dzien jazdy od Montrealu, ale do lodge, do ktorej samochodem mozna bylo dojechac. Wyniki byly mierne. Zaskoczony tez bylem, ze wedkarze z Quebec to miesiarze po byku i biora do koszyka wszystko co sie rusza.
Moge ci polecic w Quebec Lake Hebert, do ktorego zabieraja samolotem, tzw. fly out i sandacz jest obfity w ilosci i jakosci. Dobry jest Reservoir Gouin na sandacza i szczupaka i jest tam wielu operatorow, co maja kabiny i lodki. Miejsc w Ontario kolo Toronto i w Quebec jest bez liku i zycia ci zabraknie, zeby je wszystkie odwiedzic.
W polnocnym Ontario polecam nowa otwarta lodge Eddie North www.eddienorth.com Jest to nowo otwarte miejsce i opowiadali mi Amerykanie co tam byli w ubieglym roku, ze szczupakow powyzej 40 cali bylo sporo a sandaczy "zajebiscie". Ja sam sie tam w ubieglym roku probowalm wybrac, ale mialem konflikt czasowy. Dla was mieszkajacych w Illinois i Wisconsin jest to o wiele krotsza podroz anizeli dla nas z New Jersey. Jezeli jeszcze zadnych planow na lato nie porobiliscie, to goraca polecam Eddies North. Tydzien kosztuje ok. 1500 dolarow kanadyjskich, ale to dlatego, ze wywoza daleko, ponad godzine, samolotem i jest to naprawde raj, orgia i orgazm wedkarski. Bede probowal w przyszlym roku jak czas pozwoli tam sie wybrac. W tym roku w lipcu jedziemy na tydzien do Lake Hebert do Quebec. Moj syn tam w ubieglym roku wyjal 32 calowego sandacza, i teraz jedziemy jego rekord pobic.
Przepraszam, ze za bardzo sie rozpisalem, ale jak na temat ryb wejde to trace poczucie czasu.
Trzymajcie sie, bo wiosna juz niedaleko.
Janusz
Miejsc na ryby dokola Toronto nie brakuje, ale zeby lepiej sie pobawic trzeba troche dalej pojechac. Jesienia czyli wrzesien i polowa pazdziernika polecam Bay Of Quinte na sandacze, bo sandacz sie wtedy z jeziora Ontario tam grupuje i jest zabawa zdrowa. Bay of Quinte jest jakies 2 moze 2.5 godz od Toronto na wschod przy Kingston. Pozniej jest Algonquin Provincial Park, jakies niecale 3 godziny na polnoc od Toronto, i tez tam mozna dobrze polowic. Jest to cos podobnego jak Boundary Waters w Minnesocie. Ze swojego doswiadczenia ostrzegam, ze wiele jezior w dystansie do 3 godzin od duzego miasta jest przelapanych. Pamietaj, ze gdziekolwiek mozna autem dojechac ludzie tam dojada. Pare lat temu wybralismy sie z kolega na tydzien do Quebec i to dzien jazdy od Montrealu, ale do lodge, do ktorej samochodem mozna bylo dojechac. Wyniki byly mierne. Zaskoczony tez bylem, ze wedkarze z Quebec to miesiarze po byku i biora do koszyka wszystko co sie rusza.
Moge ci polecic w Quebec Lake Hebert, do ktorego zabieraja samolotem, tzw. fly out i sandacz jest obfity w ilosci i jakosci. Dobry jest Reservoir Gouin na sandacza i szczupaka i jest tam wielu operatorow, co maja kabiny i lodki. Miejsc w Ontario kolo Toronto i w Quebec jest bez liku i zycia ci zabraknie, zeby je wszystkie odwiedzic.
W polnocnym Ontario polecam nowa otwarta lodge Eddie North www.eddienorth.com Jest to nowo otwarte miejsce i opowiadali mi Amerykanie co tam byli w ubieglym roku, ze szczupakow powyzej 40 cali bylo sporo a sandaczy "zajebiscie". Ja sam sie tam w ubieglym roku probowalm wybrac, ale mialem konflikt czasowy. Dla was mieszkajacych w Illinois i Wisconsin jest to o wiele krotsza podroz anizeli dla nas z New Jersey. Jezeli jeszcze zadnych planow na lato nie porobiliscie, to goraca polecam Eddies North. Tydzien kosztuje ok. 1500 dolarow kanadyjskich, ale to dlatego, ze wywoza daleko, ponad godzine, samolotem i jest to naprawde raj, orgia i orgazm wedkarski. Bede probowal w przyszlym roku jak czas pozwoli tam sie wybrac. W tym roku w lipcu jedziemy na tydzien do Lake Hebert do Quebec. Moj syn tam w ubieglym roku wyjal 32 calowego sandacza, i teraz jedziemy jego rekord pobic.
Przepraszam, ze za bardzo sie rozpisalem, ale jak na temat ryb wejde to trace poczucie czasu.
Trzymajcie sie, bo wiosna juz niedaleko.
Janusz
#4
Napisano 03.11.2011 - 08:25
Dzieki Janusz za odpowiedz napewno skorzystam z twoich rad w przyszlosci.Na wiosne skladamy papiery do Kanady zejdzie okolo roku zanim wszystko sie skonczy ale jestem dobrej mysli a do tego Eddie North Lodge napewno pojade..Powodzenia w Kanadzie i Rekordowych Sandaczy Zycze..
Trzymajcie Sie...
#0 Advert
#5
Napisano 11.29.2011 - 11:04
Fishin4Life mozesz cos napisac o Waszej wyprawie do Kanady?. Czy dotarliscie do celu?.
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
|
|
|


Pomoc



















