Notorycznym problemem przy wędkowaniu "na żywca" jest jego założenie na kotwiczkę. Niewłaściwe nabicie naszej rybki skraca jej żywot i zarazem atrakcyjność jako przynęty, często powoduje że rybka spada z kotwicy np. przy zarzucie. Ważne jest także, aby przy ewentualnem braniu dobrze zaciąć rybę. Chciałbym się zapytać w jaki sposób i w które miejsce efektywnie nabijać żywca, aby długo wytrzymał na kotwicy i z niej nie spadł? Ja nabijam przy płetwie ogonowej, ponieważ wydaje mi się, że nie uszkadzam jej bardzo tym sposobem, lecz przy zarzucie często spada z kotwicy.
Strona 1 z 1
Zakładanie żywca na kotwicę/haczyk. Co by długo żył i z niej nie spadł.
#2
Napisano 07.14.2010 - 09:34
Witam..moze troche nie w temacie ale ja wogole nie uzywam kotwic..dla mnie najlepszym chaczykiem na zywca jest "circle hook"..Lapie tak juz od 2 lat na lodzie jak i z lodki i szczeze powiedziawszy mam wiecej bran jak i w 95% ryba jest zacieta z boku w "pysk" tak jak powinna hehe..Uzywalem kiedys kotwic ale teraz przekonalem sie do tych haczykow i kazdemu co uzywa kotwic polecam "circle hook".moi koledzy tez sie do nich przekonali a co do zakladania zywca to zakladam go za grzbiet(circle hook) i rybka zyje czasami cala noc.polecam sprobowac a zobaczycie o czym mowie ..ps:bylismy wczoraj na Delavan i zlapalismy 18 calowego sandacza jak i 36 cali szczupaka wlasnie na circle hook szczupak wzia na pijawke ktora powoli ciagnelismy po dnie(na sandacza hehe).postaram sie wstawic zdjecie jak tylko kolega mi przesle z telefonu...
#3
Napisano 07.15.2010 - 05:28
Kupiłem paczkę Circle Hooks, będe testować. Łowiąc z gruntu na żywca, to rybkę nabijasz także przez grzbiet?
#4
Napisano 07.15.2010 - 05:41
Lowiac z gruntu rybke zakladam za pysk na szczupaka a jesli chodzi o sandacza to zakladam ja za ogon(kolega mi kiedys powiedzial ze sandacz bierze rybke od glowy,nie wiem ile w tym prawdy ale jakos tak mi to zostalo)Marlin jaki rozmiar kupiles??
#5
Napisano 07.15.2010 - 05:52
Nie jestem pewien ale są całkiem duże, kupowałem wizualnie w stosunku do dużego Suckera.
#6
Napisano 03.17.2011 - 01:20
Użytkownik Marlin dnia 07.14.2010 - 08:41 napisał
Notorycznym problemem przy wędkowaniu "na żywca" jest jego założenie na kotwiczkę. Niewłaściwe nabicie naszej rybki skraca jej żywot i zarazem atrakcyjność jako przynęty, często powoduje że rybka spada z kotwicy np. przy zarzucie. Ważne jest także, aby przy ewentualnem braniu dobrze zaciąć rybę. Chciałbym się zapytać w jaki sposób i w które miejsce efektywnie nabijać żywca, aby długo wytrzymał na kotwicy i z niej nie spadł? Ja nabijam przy płetwie ogonowej, ponieważ wydaje mi się, że nie uszkadzam jej bardzo tym sposobem, lecz przy zarzucie często spada z kotwicy.
W sezonie zrobię parę filmów to również pokażę jak żywca zbroić.
Możesz za nos bo wtedy nie spada i daleko wyrzucisz, możesz za ogon ale umiejętnie bo łatwo zabić i za płetwę grzbietową.
Zawsze jednak dawaj kawałek 1x2 do 1.5x1.5cm dętki od roweru na hak wtedy masz pewność że nie spadnie.
Inaczej w sumie zakładasz leszcza, inaczej płoć a jeszcze inaczej węgorza żywego.
Kiedyś nakręcę filmy.
Napisałem maila o wymianę banerami, pozdrawiam Artur Betcher
Ps. Macie tu jakąś powitalnie??
Użytkownik Avallone edytował ten post 03.17.2011 - 01:21
#0 Advert
#7
Napisano 03.17.2011 - 08:10
Jeżeli chodzi o wytrzymałość żywca, to trzeba także zadbać o jego przechowanie, transport dodatkowo zaopatrzyć się w pompkę powietrza. Kupując rybki w lecie to dostajemy je we wiaderku z zimną wodą, po dotarciu na łowisko trzeba im stopniowo wyrównywać temeperaturę wody w wiaderku z tą z jeziora. Założenie żywca prosto z zimnej wody i wrzucenie go do jeziora z temeraturą 80F, najprawdopodobniej obróci go "do góry kołami". Wode z wiaderka trzeba stopniowo odlewać, jednocześnie dolewać wody z łowiska. Nie polecam wrzucania wiaderka z żywcami do wody - dla rybek to szok termiczny i po takiej akcji najczęściej będą martwe lub osłabione.
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
|
|
|


Pomoc



















